Ooo, las rąk widzę… A już bardziej poważnie: skoro kameralny kurort turystyczny nad morzem taki jak pomorska Karwia ma całkiem rozbudowaną bazę noclegową, to logicznie rzecz biorąc przynajmniej część ośrodków wypoczynkowych powinna dysponować stosownie przygotowaną salą konferencyjną.

Kto mógłby być zainteresowany taką ofertą biznesową z Karwi? Mając na uwadze typowo letniskowy profil miejscowości i jej cokolwiek kameralny klimat, w jakimś stopniu chętne w tym kierunku mogą okazać się niektóre firmy bądź koła naukowe. Takie z kategorii małych, którym do merytorycznych dyskusji, szkoleń i warsztatów w zupełności wystarczą salki na najwyżej kilkadziesiąt osób, z najbardziej podstawowym wyposażeniem. Ot, jakiś rzutnik z ekranem, zasłaniane okna, dostęp do sieci, skromny poczęstunek… O większych ekstrawagancjach, jakie można znaleźć chociażby na specjalistycznym portalu http://konferencje.net.pl/ w niektórych ofertach - pomysłowych eventach integracyjnych dla uczestników konferencji, wystawnych bankietach, przedstawieniach teatralno-kabaretowych i innych bajerach - raczej nie ma co myśleć. Karwia to spokój, koncentracja i takie pewne odosobnienie od wielkiego świata.

Gdyby skala planowanego przedsięwzięcia, a także oczekiwana oferta kulturalno-rozrywkowa, przerastały możliwości Karwi - lepiej od razu rozejrzeć się za czymś innym. I to niekoniecznie nad morzem. Generalnie najlepszą opinią cieszą się konferencje w Krakowie. I to zarówno wśród grup przeprowadzających takie wydarzenia, jak i znawców rynku konferencyjnego.

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij